Ana səhifə

Spotkanie autorskie z Danutą Grechutą i Jakubem Baranem odbędzie się w niedzielę, 4 października 2015 roku o godzinie 19: 00. Zapraszamy do


Yüklə 17.95 Kb.
tarix26.06.2016
ölçüsü17.95 Kb.
Grechuta Festival 2015 będzie okazją do spotkania – po raz pierwszy w historii festiwalu - z autorami książki „Marek. Marek Grechuta we wspomnieniach żony Danuty”.

Teatr Praska 52 to miejsce dla tych wspomnień szczególne, bo TP52 mieści się w krakowskiej dzielnicy Dębniki. A na Dębnikach kilka pierwszych lat życia – w apogeum „grechutomanii” przełomu lat 60/70 – przeżyła rodzina Grechutów. Notabene blok stoi, i jest używany po dziś dzień.

Wywiad – rzeka opowiada o 36 latach wspólnego życia Danuty i Marka, z czego większa część przypadła na czasy Polski Ludowej. W książce znajdziemy również opis czasów współczesnych oraz wspomnienia o ważnych dla państwa Grechutów osobach.

Do tego wiele anegdot i ciekawostek z życia zawodowego i prywatnego. Niewątpliwą atrakcję stanowi duża liczba nigdy dotąd niepublikowanych zdjęć oraz dokumentów.

To szczera opowieść, opisująca codzienność państwa Grechutów w niełatwym dla wszystkich okresie, jakim był komunizm, ale i w czasach wolnej Rzeczypospolitej.

Wywiad przeprowadził Jakub Baran. Książka jest na rynku od 7 grudnia 2011 roku (do tej pory osiągnęła status bestsellera).


Spotkanie autorskie z Danutą Grechutą i Jakubem Baranem odbędzie się w niedzielę,
4 października 2015 roku o godzinie 19:00. Zapraszamy do Teatru Praska 52 w Krakowie!
Wstęp Wolny
W ramach przygotowań do festiwalu w 2014 roku dzięki współpracy z partnerem medialnym Grechuta Festival Radiem ZET Gold powstało słuchowisko na podstawie książki. Wybrane fragmenty książki przeczytała Magdalena Różczka. Całość emitowana była na antenie Radia ZET oraz Radia ZET Gold.Teraz każdy może odsłuchać wszystkie odcinki słuchowiska na oficjalnym profilu Marka Grechuty na YouTube: www.youtube.pl/mgrechuta

MAREK.


DANUTY GRECHUTY

Opowieść o MARKU GRECHUCIE

Rozmawiał i napisał

JAKUB BARAN

Wydawnictwo

WIDNOKRES Agencja Artystyczna

Kraków

stron 432, oprawa twarda



Rozmowa niebanalna

Patrząc na tytuł książki przypominają się wydane w wielotysięcznych nakładach biografie i opowieści sławnych ludzi i ich bliskich. Bazują one szczególnie na nostalgicznych wspomnieniach czy też na skandalizujących opowieściach mających przyciągnąć czytelników i rozbudzić medialną burzę. Ta książka ma innych charakter, ale z pewnością nie jest banalna.

To rozmowa Danuty (żony artysty) i Jakuba Barana (dziennikarza, tekściarza i opiekuna artystycznego Sceny Tęcza w Krakowie). Z jej przebiegu widać, że osoby ją prowadzące pochodzą z różnych pokoleń, a jednak łączy ich właśnie niebanalne podejście do historii Marka Grechuty. Pewne „przymrużenie oka”, widoczne głównie w języku i stylu wypowiedzi rozmówców, daje czytelnikowi możliwość głębszego i bardziej osobistego poznania Pana Grechuty, który z kabaretem literackim był przecież „za pan brat”. Takie „odbrązowienie” pomnikowej już postaci to niezwykły walor tej książki – chociaż być może wielu zaskoczy.

Słowo i obraz

Jednak literackie walory tej książki, to nie wszystko. Główną rolę grają tu także bardzo liczne ilustracje i zdjęcia (według spisu jest ich 286), niektóre zabawne, niektóre niezwykłe, ale z pewnością wiele z nich ujrzą oczy czytelnika po raz pierwszy. Wydaje się, że taka ilość materiału ilustracyjnego, kieruje publikację na „wydanie albumowe”. Jednak to wrażenie błędne, bowiem na 432 stronach książki zdjęcia i ilustracje rozkładają się tak naturalnie, że raczej „chciałoby się więcej”. Dodatkowym walorem są podpisy, które towarzyszą obrazowi, gdyż ich treść i język to drugie dno tej książki, żeby nie powiedzieć ukryty klucz do zrozumienia całości.



Znani i nieznani

Jeśli już mowa o ilustracjach, to liczne postaci pojawiające się na zdjęciach i w treści książki są historią samą w sobie. Spotkamy tam ludzi ze świata kabaretu i piosenki, ale także z zupełnie innych środowisk (sport i polityka!). Już sam rzut oka na indeks osób wprawić może o mały zawrót głowy. Chociaż również w tym kontekście pamiętać należy o „przymrużeniu oka”. Tym bardziej, że niektóre, w tym znane osoby, poznajemy dzięki temu z zupełnie innej strony.



Na talerzu historii

Znalazły się w tej książce także fragmenty niezwiązane bezpośrednio z działalnością artystyczną Marka Grechuty. Historia, smutne realia PRL-u i socjalizmu radzieckiego (wątek podróży po ZSRR, NRD itp.) mają duży wpływ na życie bohaterów opowieści, bowiem Danuta i Marek to ludzie z krwi i kości, którzy mają swoje dylematy moralne oraz światopoglądowe, o których kiedyś nie mówiło się głośno, a które były udziałem wszystkich Polaków. Myli się jednak ten, kto sądzi, że mowa tam tylko o historii odległej. O nie! Również współcześni uczestnicy życia społecznego (w tym – uwaga! – politycy) znajdą tam parę refleksji na swój temat.



Życie, tworzenie i śpiewanie

Skoro jednak mowa o Marku Grechucie i jego żonie, to oczywistym wydaje się, że główne wątki książki pokazują artystyczną działalność Pana Marka. Czytelnik znajdzie tam wiele informacji o literackich i muzycznych inspiracjach, twórczych tandemach i spotkaniach z ludźmi, których osobowość miała wpływ na to, co pobrzmiewa dziś w panamarkowych piosenkach. Ba, zobaczyć nawet można na własne oczy osobiste maszynopisy niektórych utworów wraz z autentycznymi, kreślonymi ręką autora, poprawkami.



Artysta w bamboszach

Dzięki szczerości i dystansowi do męża oraz wspólnego z nim życia, możemy zobaczyć Pana Marka Grechutę w zupełnie innych rolach niż te, które do tej pory znamy. Oto poznamy: walecznego harcerza, zakochanego młodzieńca, męża „walczącego” o dobro rodziny, serdecznego ojca, przyjaciela, sąsiada... Nie ma tu bulwersujących i skandalizujących tajemnic, a historie o otaczających Artystę wielbicielkach mają charakter raczej żartobliwy. Słynna już dzisiaj opowieść o zniknięciu syna Łukasza z perspektywy jego matki (a także ojca) jawi się w zupełnie innym świetle, niż przyzwyczaiły nas do tego media, które odegrały w niej (według Pani Danuty) nie zawsze chlubną rolę.



Niespodzianki?

Ależ są, są niespodzianki! Któż spodziewałby się bowiem, że drugą miłością Pana Marka był.... sport. O tak, zapewne czytelnik będzie zaskoczony, że gdyby nie pewna część ciała Marka Sportowca, nie byłoby dziś (być może) Marka Artysty. Chociaż praktycznie do końca życia sport był jego pasją i budził w nim ogromne emocje, a sportowe medale nostalgiczną tęsknotę.

Wielu czytelników zaskoczy być może także fakt, że Marek Grechuta był malarzem z całkiem bogatą spuścizną. Wprawna ręką nie powinna być może zaskakiwać, zważywszy na fakt, że z wykształcenia był inżynierem architektem (!). Jednak, co innego wprawna ręka, a co innego twórcze spojrzenie na temat. No cóż, jedno jest pewne: był artystą renesansowym.

Ku przyszłości

Intencją tej recenzji nie jest streszczanie całej książki. Jest jednak jeszcze coś, na co chciałbym zwrócić uwagę, zachęcając do jej przeczytania. Pani Danuta podchodzi do życia i działalności męża z pewnym dystansem. W ostatnich słowach książki mówi nawet, że Marek prawdopodobnie nie chciałbym, aby niektóre sprawy czy zachowania były opowiedziane. Jednak cały czas trudno oprzeć się wrażeniu, że ta przysłowiowa druga połowa Pana Marka w niej została i wciąż żyje, działa i „figluje”, gdyż „Grechuta wielkim figlarzem był”. A to, że Marek Grechuta, także jest często w nas, w naszych nostalgicznych wspomnieniach i historiach z naszego życia, to zapewne truizm. Niemniej fakty związane z organizowanym z taką pasją przez Panią Danutę wydarzeniem artystycznym, jakim jest Grechuta Festival, świadczą o tym, że także następne młode pokolenia przyswajają sobie twórczość Grechuty z niezwykłą gorliwością. To właśnie jest źródłem optymistycznej refleksji, która towarzyszyła mi po lekturze tej książki, że: Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...



Mirosław Krzyszkowski


Verilənlər bazası müəlliflik hüququ ilə müdafiə olunur ©atelim.com 2016
rəhbərliyinə müraciət